# 134
(...)Skoro nie Cimoszewicz i nie Kaczyński, tylko Tusk gwarantuje całość przełomu, to musi pan coś nadzwyczajnego ze sobą zrobić. Może posrebrzyć włosy? To doda majestatu.
– Nie będę posrebrzał włosów, nie wyleczę swojego „r”, które niektórych drażni, nie zmienię swego imienia, bo mówią: „Świetny kandydat, ale z takim imieniem nie będzie prezydentem”.
Skoro nie chce pan posrebrzyć sobie włosów...
– Siwizna u blondyna wygląda fatalnie.
To może chociaż częściej by się pan fotografował z Lechem Kaczyńskim u boku. Jest pan od niego wyższy.
– Udawajmy, że nie usłyszałem tej złośliwości pod adresem mojego sympatycznego konkurenta.
Co się z panem stanie, jeśli nie wygra pan wyborów prezydenckich?
– Na Sybir nie ześlą (...)
Najsztub pyta: "Gdzie leży Tusk?"
fragment wywiadu z Donaldem Tuskiem

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz